Ewolucja AFIR właśnie stała się faktem

Ewolucja AFIR właśnie stała się faktem

AFIR to dopiero początek. Brniemy w elektromobilność coraz głębiej…

Jeszcze dwa, trzy lata temu, największe emocje wokół elektromobilności budziło jedno pytanie.

Czy w ogóle będzie gdzie ładować samochody elektryczne?

Dziś, paradoksalnie, coraz rzadziej je słyszę.

Nie dlatego, że problem zniknął. W wielu regionach Europy – a szczególnie w naszej części kontynentu – wciąż jest sporo do zrobienia. Szczególnie wschodnia Europa cierpi na niedosyt stacji do ładowania EV. Tu musimy popracować i to naprawdę konkretnie.

Zmienił się jednak sposób myślenia. I to jest chyba najważniejsza wiadomość płynąca z Brukseli.

Komisja Europejska rozpoczęła właśnie przegląd rozporządzenia AFIR (Alternative Fuels Infrastructure Regulation). Dla większości kierowców ten skrót brzmi pewnie równie ekscytująco, jak instrukcja obsługi pralki. A szkoda, bo właśnie od tego dokumentu zależy, jak będzie wyglądało podróżowanie samochodem elektrycznym po Europie za pięć, dziesięć czy piętnaście lat.

I co ciekawe, nie chodzi już o to, czy budować infrastrukturę?

To pytanie Europa ma już właściwie za sobą. Teraz zaczyna się znacznie ciekawszy etap. Nazwijmy go etapem numer dwa. Lub – kolejnym etapem. Jak kto woli…

Dojrzałość rynku można poznać, szczególnie jeśli się w tym siedzi tak długo!

Od lat obserwuję rozwój elektromobilności i zauważyłem pewną prawidłowość. Na początku zawsze rozmawiamy o tym, czy dana technologia ma sens.

Potem zastanawiamy się, jak szybko będzie się rozwijać?

A kiedy osiąga odpowiednią skalę, przestajemy dyskutować o jej istnieniu. Zaczynamy rozmawiać o jakości.

Dokładnie to dzieje się dziś z AFIR!

Nowy przegląd przepisów nie koncentruje się wyłącznie na liczbie stacji ładowania. Komisja Europejska pyta znacznie szerzej. I dobrze, bo to oznacza, że dokształcili się cokolwiek w tej kwestii. Tak, politycy często decydują o czymś nie mając o tym pojęcia. Tak było na początku, jeśli chodzi o elektromobilność. Jednak dziś ci sami politycy znacznie dojrzeli, jeśli chodzi o temat EV i infrastruktury ładowania. Kto wie… może nawet kupili sobie auta na prąd?😉

Dziś pytają wprost:

1.Czy infrastruktura rozwija się równomiernie?

2.Czy kierowcy rzeczywiście mają komfort korzystania z ładowarek?

3.Czy ceny są wystarczająco przejrzyste?

4.Czy dane o stacjach są łatwo dostępne?

5.Czy obowiązujące cele nadal odpowiadają tempu rozwoju rynku?

To już nie jest dyskusja o fundamentach. To rozmowa o jakości całego ekosystemu. A on się rozrasta, staje się większy z miesiąca na miesiąc. Sami to widzicie jeżdżąc waszymi EV, choćby na wakacje.

Kierowca nie chce wiedzieć, ile jest ładowarek

Chce wiedzieć, że znajdzie jedną wtedy, kiedy będzie jej potrzebował.

To ogromna różnica.

Przez lata nauczyliśmy się liczyć stacje. Dzisiaj coraz częściej liczymy… doświadczenia. A te mają być jak najbardziej pozytywne. Bo co z tego, że przy autostradzie stoi kilka ładowarek, skoro jedna nie działa, druga zajęta jest przez samochód ładujący się do 100%, a trzecia wymaga pobrania kolejnej aplikacji?

AFIR od początku próbował uporządkować właśnie takie kwestie.

Obowiązkowe płatności kartą. Lepsza interoperacyjność. Przejrzystość cen. Wspólne standardy.

Teraz Komisja zastanawia się, czy to wystarczy, czy też użytkownicy oczekują czegoś więcej? Myślą o nas – szok i niedowierzanie. Ale to dobrze. Oni myślą i zmieniają a nam dzięki temu, ma być lepiej. Czyż nie o to chodzi?😉

Największa zmiana może dotyczyć ciężarówek

Mam wrażenie, że większość kierowców samochodów osobowych nawet nie zauważyła, jak ogromna rewolucja szykuje się w transporcie ciężkim.

To właśnie infrastruktura dla elektrycznych ciężarówek staje się jednym z głównych tematów przeglądu AFIR.

I trudno się dziwić.

Samochód osobowy można naładować podczas zakupów. Ciężarówka potrzebuje zupełnie innej infrastruktury. Większej mocy. Większej przestrzeni. Lepszego planowania. Nowych standardów.

Jeżeli Europa rzeczywiście chce elektryfikować transport towarowy, sama liczba stacji przestaje mieć znaczenie.

Liczy się ich rozmieszczenie, moc i dostępność dokładnie tam, gdzie kierowcy zawodowi kończą czas pracy lub rozpoczynają kolejny kurs. To musi być dobrze zaplanowane. Bo osobówka jakoś sobie poradzi. Kiedy jadąc przez Włochy zajechałem na IONITY i zaliczyłem „wtopę”, bo żadna stacja (ze wszystkich 6 tam obecnych) nie chciała dogadać się z moim autem, po prostu pojechałem dalej i naładowałem auto na SuC Tesli – bagatela 30 km dalej. Ale wielka ciężarówka, która dojedzie na ładowarkę na styk, a ta nie zadziała? To już nie są żarty. Tu wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Bo inaczej zacznie się liczenie strat. A w transporcie ciężkim – dalekobieżnym – każda minuta przestoju kosztuje. I to bardzo słono. System więc musi być zaprojektowany i dopracowany do perfekcji. Tak aby wszystko odbywało się szybko, płynnie i bez przestojów. Poza tym…

Dane stają się równie ważne jak sama energia

Jeszcze kilka lat temu nikt o tym nie myślał. Dziś dobra aplikacja potrafi oszczędzić więcej czasu niż dodatkowe 50 kW mocy ładowania.

Dlatego jednym z filarów przeglądu AFIR, jest poprawa jakości danych o infrastrukturze. Nie chodzi wyłącznie o lokalizację stacji. Chodzi o informacje o dostępności, cenach, parametrach technicznych, stanie urządzeń czy możliwościach płatności. Bo infrastruktura XXI wieku to nie tylko beton, kable i transformatory. To również dane.

A bez wiarygodnych danych, nawet najlepsza ładowarka staje się dla kierowcy praktycznie niewidoczna.

Europa nie zwalnia

Jeszcze ciekawsze jest to, że przegląd AFIR odbywa się w momencie, gdy rozwój infrastruktury przyspiesza szybciej, niż wielu zakładało.

Według najnowszych danych EAFO liczba publicznych punktów ładowania w Europie przekroczyła już 1,17 miliona, a w krajach raportujących udział samochodów elektrycznych w nowych rejestracjach przekroczył 25%.

Co więcej, analizy Transport & Environment pokazują, że niemal wszystkie państwa Unii Europejskiej już dziś spełniają wymagania AFIR dotyczące dostępnej mocy ładowania w odniesieniu do liczby samochodów elektrycznych. To sygnał, że regulacja zaczyna przynosić realne efekty, choć wciąż pozostają wyzwania związane z równomiernym rozmieszczeniem infrastruktury i komfortem użytkowników.

To nie koniec zmian

Mam jednak wrażenie, że najważniejsze dopiero przed nami.

Za kilka lat prawdopodobnie przestaniemy mówić o „stacjach ładowania”.

Będziemy mówić o energetycznych hubach.

Miejscach, gdzie samochód nie tylko uzupełni energię, ale również zapłaci automatycznie dzięki Plug & Charge, skorzysta z dynamicznych cen energii, połączy się z magazynami energii, a może nawet odda część zgromadzonej energii z powrotem do sieci? Kto wie?

AFIR ma stworzyć fundament pod właśnie taki świat.

Nie świat, w którym ładowarek będzie po prostu więcej. Ale taki, w którym korzystanie z nich stanie się równie naturalne, jak dzisiejsze korzystanie z internetu.

I właśnie dlatego ten dokument jest ważniejszy, niż się wydaje

Przyznam, że kiedy kilka lat temu czytałem pierwsze projekty AFIR, wydawały mi się kolejnym unijnym dokumentem pełnym tabel, terminów i obowiązków. Tak było… mieli na temat EV bardzo słabe pojęcie, ale to się zmienia z upływem czasu.

Dziś patrzę na to zupełnie inaczej. A kluczem do sukcesu jest to, żeby kierowca jadąc w nawet bardzo daleką trasę przestał planować i myśleć o tym gdzie naładuje auto. Po prostu ma jechać, a stacji i hubów ładowania ma być tyle, żeby zapewniły one bardzo duży komfort tej podróży. Bo w końcu dziś nikt nie planuje gdzie będzie tankował swoje auto na benzynę czy ropę. Po prostu wsiada i jedzie. Tak ma wyglądać elektromobilność przyszłości. Nie myślimy, nie planujemy. Po prostu wsiadamy i jedziemy…

Jeśli Twoja firma również chce wziąć udział z zachodzących zmianach i planuje postawienie stacji ładowania czy nawet całego hubu ładowania, Electricmobility.Store może w tym pomóc. Od lat dostarczamy i montujemy dla naszych klientów stacje ładowania najwyższej jakości, od sprawdzonych producentów, takie jak choćby bardzo mocne urządzenia Moon Power Charger HYC 200-400, lub Sola Speed-e DC(60-480 kW). Montując takie stacje, możecie być pewni, że Wasza inwestycja będzie działać bez żadnych problemów przez wiele lat. No i dodatkowo, będzie jak najbardziej zgodna z wytycznymi AFIR. Bo przepisy to jedno, a dobry i sprawdzony sprzęt, to druga strona medalu. Razem muszą stworzyć połączenie idealne. Takie które po pierwsze działa a po drugie zarabia.

Zostaw komentarz

Twój email nie będzie publikowany. Wymagane pola są zaznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.


Szykujesz się do kupienia auta EV? A może lada dzień odbierzesz pojazd z salonu i potrzebujesz osprzętu? A może od kilku lat jeździsz takim autkiem, ale zepsuł Ci się Wallbox? W takim razie jesteś w dobrym miejscu! W naszym sklepie znajdziesz wszystko, co tylko może się przydać w podroży lub w garażu. Przygotowaliśmy szeroki asortyment do samochodów elektrycznych, a w nim:

  • Ładowarki –stacje DC słupki AC, Wallboxy i mobilne EVSE;
  • przewody ładowania typu 1 i 2
  • akcesoria ładowania –adaptery, liczniki oraz przedłużacze;
  • akcesoria samochodowe –dywaniki, maty bagażnikowe.

Sklep internetowy z akcesoriami do elektryków -ilość i jakość

Wielu kierowców nie decyduje się na zakup auta EV z jednego powodu. Obawiają się, trudności ze znalezieniem odpowiedniego osprzętu. Chcemy oszczędzić Ci takich zmartwień i dlatego oferujemy osprzęt do różnych modeli i typów aut.
Nie myśl, że skupiając się na ilości, zapomnieliśmy o jakości! Proponujemy artykuły jedynie od cenionych w branży producentów, m.in. Wallbox, Webasto, ABB, Ekoenergetyka, Nrgkick, Juice booster i wielu innych!