Stacja ładowania na parkingu pracowniczym – benefit, który naprawdę ma znaczenie
Stacja ładowania na parkingu pracowniczym – benefit, który naprawdę ma znaczenie
Są takie zmiany, które nie przychodzą z hukiem. Nie towarzyszą im wielkie kampanie reklamowe ani spektakularne premiery. Po prostu pewnego dnia zauważamy, że na parkingu przed biurem stoją dwa samochody elektryczne. Kilka miesięcy później jest ich pięć. Rok później ktoś pyta w recepcji, czy firma planuje montaż stacji ładowania. W Polsce to ciągle rzadka sytuacja. Ale na przykład w dalekiej Norwegii to rzekłbym – standard. Najlepszym przykładem jest mój znajomy, mieszkający w Norwegii od jakichś 20 lat. Jedzie do pracy swoim Modelem S 75D, po czym podpina się do ładowania i auto na koniec dnia jest praktycznie pełne.
Co ważne – ładowanie dla pracowników firmy jest za darmo. Znajomy nie musi więc nawet ładować swojego auta w domu. Nie ma takiej potrzeby.
Tam coraz więcej firm postępuje właśnie w ten sposób. U nas, jak napisałem wyżej, to ciągle rzadkie przypadki. Jednak patrząc na rozwój rynku EV w naszym kraju, takie sytuacje będą coraz bardziej częste. Po prostu nie da się inaczej, jeśli chcemy dogonić pod względem elektromobilności, najbardziej w tej kwestii zaawansowane kraje Starego Kontynentu.
Jeszcze kilka lat temu ładowarki kojarzyły się głównie z centrami handlowymi, hotelami czy autostradami. Dziś coraz częściej pojawiają się tam, gdzie samochody i tak spędzają większość dnia – na parkingach firmowych. Co ciekawe, nie są już postrzegane wyłącznie jako element infrastruktury technicznej. Coraz częściej stają się benefitem pracowniczym. Takim, który naprawdę ułatwia życie.
Nowoczesny benefit to taki, z którego korzysta się każdego dnia
Rynek pracy zmienia się szybciej niż jeszcze kilka lat temu. Prywatna opieka medyczna, karta sportowa czy owocowe czwartki przestały kogokolwiek zaskakiwać. To dziś standard, a nie przewaga konkurencyjna. Pracodawcy coraz częściej zastanawiają się więc, co może realnie wpłynąć na komfort pracy i jednocześnie wyróżnić ich na tle innych firm.
Właśnie tutaj pojawia się infrastruktura do ładowania samochodów elektrycznych. Bo nie oszukujmy się, aut elektrycznych przybywa u nas i to dość szybko. Jeszcze 2-3 lata temu, kiedy jechałem ulicami Warszawy, Lublina czy Rzeszowa… EV widywałem od czasu do czasu. Dziś kiedy śmigam buspasem (bo ciągle można:), często jadą przede mną 3-4 auta elektryczne. A w lusterku wstecznym również nierzadko można zobaczyć nie autobus miejski ale właśnie samochód na zielonych „blachach”. Może nie dogoniliśmy jeszcze najlepszych, ale zmiana jest szybka, duża i widoczna na naszych ulicach.
Dla osoby dojeżdżającej do pracy samochodem elektrycznym, możliwość podłączenia auta na osiem godzin, oznacza coś znacznie więcej niż wygodę. To oszczędność czasu i spokój. Nie trzeba po pracy szukać wolnej ładowarki, planować dodatkowego postoju czy zastanawiać się, czy przed weekendowym wyjazdem uda się jeszcze uzupełnić energię.
Samochód ładuje się wtedy, kiedy jego właściciel wykonuje swoje obowiązki.
To rozwiązanie wydaje się tak oczywiste, że aż trudno uwierzyć, iż jeszcze kilka lat temu było rzadkością.
Najlepsza ładowarka to nie zawsze najszybsza ładowarka
W świecie elektromobilności często rozmawiamy o mocach rzędu 250 czy nawet 500 kW. Tymczasem na parkingach firmowych, takie wartości najczęściej nie są potrzebne. Myślę, że nawet w ponad 90% przypadków. Nasza firma obsłużyła wiele polskich przedsiębiorstw, które postanowiły zaopatrzyć się w stacje ładowania na swoich parkingach. Chyba największą popularnością cieszy się u nas sprawdzona i naprawdę niezawodna ładowarka AC, czyli Elinta City Charge, wyposażona w dwa złącza do ładowania aut EV. To uniwersalne i wystarczające do większości przedsiębiorstw rozwiązanie. Oczywiście mamy klientów u których postawiliśmy kilka takich stacji. Jedna rzadko wystarcza w naszej ciągle zmieniającej się elektromobilnej rzeczywistości.
Samochód stoi zazwyczaj pod firmą przez osiem lub dziewięć godzin. To idealne warunki do spokojnego ładowania prądem przemiennym.
Dlatego właśnie stacje AC o mocy 11 lub 22 kW są dla przedsiębiorstw najbardziej racjonalnym rozwiązaniem. Pozwalają efektywnie uzupełnić energię podczas dnia pracy, nie wymagając jednocześnie kosztownej infrastruktury charakterystycznej dla ładowarek DC.
W praktyce oznacza to, że pracownik wraca do domu z naładowanym samochodem, a firma może zarządzać energią w sposób przewidywalny i ekonomiczny. No i jeśli firma daje pracownikowi ładowanie za free, to już w ogóle bajka. To super istotna wartość dodana, ponieważ są kierowcy, którzy potrafią wydawać na paliwo nawet kilkaset złotych miesięcznie, lub więcej. Przesiadając się do EV, gdzie pracodawca daje darmowe ładowanie, można zaoszczędzić w skali roku nawet kilka tysięcy złotych.
Elektromobilność zmienia również oczekiwania pracowników
Jeszcze niedawno samochód elektryczny był symbolem technologicznej ciekawości. Dziś coraz częściej jest po prostu kolejnym samochodem w rodzinie.
Liczba aut elektrycznych w Polsce systematycznie rośnie, podobnie jak oferta producentów. Na rynku pojawiają się kolejne modele, rozwija się infrastruktura ładowania, a elektromobilność przestaje być domeną pasjonatów nowych technologii.
To oznacza również zmianę oczekiwań wobec pracodawców.
Jeżeli dwie firmy oferują podobne warunki zatrudnienia, możliwość codziennego ładowania samochodu może stać się argumentem, który przechyli szalę decyzji. Nie dlatego, że jest spektakularnym benefitem. Dlatego, że rozwiązuje konkretny problem.
A właśnie takie benefity są dziś najbardziej cenione.
Ładowarka mówi o firmie bardzo wiele…
Coraz więcej przedsiębiorstw deklaruje zaangażowanie w działania związane ze zrównoważonym rozwojem. Powstają raporty ESG, strategie klimatyczne i kolejne plany transformacji energetycznej.
Jednak pracownicy i partnerzy biznesowi, coraz częściej patrzą nie na deklaracje, lecz na konkretne działania.
Stacja ładowania na parkingu jest jednym z najbardziej widocznych przykładów takiego działania.
Nie trzeba o niej pisać w raporcie. Widać ją każdego dnia. Korzystają z niej pracownicy, goście i kontrahenci. To prosty sygnał, że firma rzeczywiście inwestuje w nowoczesną mobilność, a nie tylko o niej mówi.
Bardzo podobał mi się przykład co prawda nie z Polski a z Włoch, ale można powiedzieć, że to modelowe przedstawienie nowoczesnego wizerunku firmy. Firmy z długą tradycją. Chodzi o Firmę Fratelli Carli, mającą siedzibę w Imperii na wybrzeżu liguryjskim. Jest to producent oliwy, między innymi. Jednak pod wejściem głównym do budynków firmy pierwsze skrzypce gra dizajnerski słupek AC marki Porsche, do ładowania elektryków. Naprawdę rzuca się w oczy, kiedy tylko znajdziemy się na terenie firmy, wchodząc główną bramą.
Niby nic wielkiego… jednak każdy klient odwiedzający to włoskie przedsiębiorstwo pierwsze co widzi, kiedy tam wchodzi, to ładowarkę do aut elektrycznych.
To również rozsądna decyzja biznesowa
Korzyści z montażu stacji ładowania nie kończą się na budowaniu wizerunku.
Coraz więcej firm elektryfikuje swoje floty lub planuje taki krok w najbliższych latach. Własna infrastruktura pozwala lepiej kontrolować proces ładowania, ograniczać koszty korzystania z publicznych stacji i efektywniej zarządzać energią. krótko mówiąc, jeśli masz własne stacje ładowania po prostu ładujesz swoje auta dużo taniej niż na zewnętrznych ładowarkach firm trzecich.
Jeżeli dodatkowo przedsiębiorstwo korzysta z instalacji fotowoltaicznej lub magazynu energii, ładowanie samochodów może stać się elementem większego systemu zarządzania energią, który przynosi wymierne oszczędności. Jak wspomniałem wyżej, szczególnie finansowe.
To kierunek, który widać już dziś w wielu europejskich przedsiębiorstwach.
Parking pracowniczy staje się nowym miejscem ładowania
Patrząc na rozwój elektromobilności w Europie, trudno oprzeć się wrażeniu, że w najbliższych latach to właśnie parkingi firmowe będą jednym z najważniejszych miejsc codziennego ładowania samochodów.
Dlatego, że pozwalają wykorzystać czas, w którym samochód i tak pozostaje zaparkowany. To znacznie bardziej naturalny model korzystania z energii, niż późniejsze szukanie szybkiej ładowarki po zakończeniu pracy.
Przyszłość zaczyna się od prostych decyzji
Największe zmiany rzadko zaczynają się od wielkich inwestycji. Częściej od jednego, dobrze przemyślanego kroku.
Dla wielu przedsiębiorstw takim krokiem może być właśnie montaż stacji ładowania na parkingu pracowniczym.
To inwestycja, która wspiera rozwój elektromobilności, zwiększa atrakcyjność firmy, jako pracodawcy i przygotowuje organizację na zmiany, które już dziś widać na europejskim rynku motoryzacyjnym.
Bo być może największą zaletą samochodu elektrycznego nie jest to, że potrafi przejechać kilkaset kilometrów na jednym ładowaniu.
Ale to, że może ładować się wtedy, kiedy jego właściciel po prostu pracuje.
I właśnie dlatego firmowa stacja ładowania przestaje być dodatkiem.
Coraz częściej staje się po prostu standardem. Oby również jak największa ilość firm w naszym kraju dostrzegła to, jak najszybciej.


Zostaw komentarz