Tesla Model 3 z funkcją zwrotu energii do sieci?

Tesla Model 3 z funkcją zwrotu energii do sieci?

Wieść niesie, że Tesla po cichu wyprodukowała Model 3, a prawdopodobnie także Model Y, gotowe do ładowania dwukierunkowego, co powinno umożliwić w niedalekiej przyszłości zmianę postrzegania i wykorzystania aut elektrycznych.

Tesla i ładowanie dwukierunkowe

Oczekuje się, że pojawienie się pojazdów elektrycznych zwiększy zapotrzebowanie na energię elektryczną, ale EV mogą przecież także oferować pewne korzyści poprzez kontrolę obciążenia mocy jaką jest oddawanie jej do systemu energetycznego(SE). Przeprowadzone badania wykazały, że dzięki możliwości kontrolowania obciążenia i technologii V2G (ang. Vehicel to Grid) floty pojazdów elektrycznych mogłyby zaoszczędzić miliardy, a sieć mogłaby zoptymalizować wykorzystanie energii odnawialnej.

Kontrolowane obciążenie, czyli możliwość kontrolowania, kiedy pojazd elektryczny jest ładowany, jest możliwe w przypadku każdego pojazdu elektrycznego, o ile jest on podłączony do inteligentnej stacji ładowania lub sam pojazd ma połączenie z Internetem. Kontrolowane obciążenie również może mieć ogromny wpływ na sieć, zmniejszając zapotrzebowanie szczytowe i ładowanie tylko wtedy, gdy zapotrzebowanie jest niższe. Z badania wynika, że “vehicle-to-grid”, która umożliwia także przesyłanie energii z powrotem do sieci za pomocą dwukierunkowej ładowarki, miałaby jeszcze większy wpływ.

Kilku producentów samochodów, takich jak Honda i Nissan, otwarcie badało tę technologię, a Tesla, która jest prawdopodobnie liderem w dziedzinie pojazdów elektrycznych, w przeszłości niechętnie wypowiadała się na temat dwukierunkowego ładowania. Zarówno dyrektor generalny Elon Musk, jak i współzałożyciel oraz były CTO JB Straubel, wyrazili obawy dotyczące umożliwienia dwukierunkowego ładowania w pojazdach Tesla ze względu na potencjał przyspieszonej degradacji akumulatorów, a także umiarkowaną wartość przy stosunkowo niewielkiej flocie.

W niedawnej korespondencji z teksańską komisją ds. użyteczności publicznej, w której Tesla odpowiadała na pytania dotyczące sposobu, w jaki przedsiębiorstwa użyteczności publicznej powinny podchodzić do pojazdów elektrycznych, producent podsumował swój pogląd na temat technologii V2G “pojazd do sieci”:

“Korzyści płynące z zastosowania V2G można rozpatrywać znacznie efektywniej, gdy wprowadzenie pojazdów elektrycznych odbywa się na dużą skalę, a nie we wczesnej fazie wdrażania. Jednocześnie w każdej dyskusji na temat możliwości technologii związanych z pojazdami elektrycznymi należy w pierwszej kolejności sprawdzić czy klienci są gotowi uczestniczyć w tym przedsięwzięciu. Z pewnością w przyszłości mogą pojawić się projekty i programy koncentrujące się na zaawansowanej integracji technologicznej, takie jak ewentualna agregacja pojazdów elektrycznych w celu świadczenia usług sieciowych na rynkach hurtowych. Najważniejsze aby nie zapominać, że pojazdy elektryczne są dla klientów przede wszystkim środkami transportu.”

– powiedział JB Straubel.

Komentarz nie jest  zbyt zachęcający, ale zwraca uwagę na fakt, że w momencie, gdy flota pojazdów elektrycznych stanie się wystarczająco duża, wartość pojazdu w stosunku do sieci energetycznej staje się coraz większa, co zaczyna powoli mieć miejsce. Straubel zauważył w prezentacji z 2015 r., że gdy flota Tesli osiągnie 1 milion pojazdów, będzie miała znaczną kontrolowaną pojemność. Tesla nie przeoczyła w pełni technologii “V2G’, bo E.Musk stwierdził, że Tesla może “powrócić” do tej technologii w 2018 roku.

Electrek dowiedział się, że Tesla przygotowała już swoją pokładową ładowarkę samochodową do ładowania dwukierunkowego.

Marco Gaxiola, inżynier elektryk, który uczestniczył w „rozbiórce” Modelu 3 dla jednego z  konkurentów Tesli, po przeprowadzeniu odwrotnego ładowania, uznał ładowarkę z tego modelu za gotową do ładowania dwukierunkowego.

“To, czego dowiedziałem się na temat ładowarki w Modelu 3, to że konstrukcja jest w pełni dwukierunkowa. Oznacza to, że moc może być przekształcana z prądu zmiennego na stały, ale również może płynąć w odwrotnym kierunku, pochodząc z akumulatora i kończąc po stronie prądu zmiennego. Znane jest to jako przetwornica prądu stałego na zmienny, a kiedy ta technologia jest obecna w pojeździe, znana jest jako V2G (Vehicle to Grid).

– stwierdza Marco Gaxiola.

“Aby to uzupełnić, dwukierunkowa konstrukcja jest trzykrotnie powielana na tej samej płytce PCB w ładowarce Model 3. Kolejny przykład redundantnej układu urządzenia, która zapewnia proces pracy nawet w przypadku awarii jednego z obwodów. Dodatkowo, jest to budowa 3-fazowa, dzięki czemu może być stosowana na całym świecie.”

– dodał nżynier o projekcie pokładowej ładowarki Tesli.

Gaxiola wierzy, że zdolność pojazdu do pracy w sieci energetyczej w Modelu 3 może być aktywowana poprzez aktualizację oprogramowania przez internet.

Oznacza to, że Tesla może ostatecznie uwolnić o wiele większą wartość z floty swoich klientów, zarówno dla właścicieli pojazdów, jak i dla samej Tesli. Pod względem praktycznym właściciele mogą potencjalnie zasilać swój dom swoim pojazdem Tesla podczas przerwy w dostawie prądu lub ładować inny pojazd elektryczny swoim własnym. Rzeczywista wartość mocy dwukierunkowej leży jednak w usługach sieciowych. Za zgodą właścicieli, Tesla mogłaby zaoferować przedsiębiorstwom energetycznym możliwość dostępu do energii elektrycznej z pojazdów w sieci w innych przypadkach, aby zrównoważyć zapotrzebowanie na energię elektryczną w godzinach szczytu. Tesla ma już taką możliwość dzięki swojemu produktowi Autobidder, który działa z wirtualnymi elektrowniami składającymi się z Powerwall’i w Australii i Vermont. Jedyna różnica polega na tym, że pojazdy Tesla będą dostarczać energię zamiast domowych akumulatorów, takich jak Powerwall.

Chociaż nadal istnieje obawa o szybszą degradację akumulatorów, to jednak obawy te są coraz mniejsze, ponieważ Tesla stale zwiększa żywotność akumulatorów dzięki nowym ogniwom, co prowadzi do powstania “milion milowego akumulatora”.

Właściciele Tesli nadal mieliby możliwość włączenia lub wyłączenia się z programu, a także prawdopodobnie kontrolowaliby, kiedy przedsiębiorstwa energetyczne mogą uzyskać dostęp do energii w swoich pojazdach. Jak wcześniej zauważył Straubel, z milionem pojazdów na drogach, flota Tesli ma teoretyczną moc równoważącą zapotrzebowanie na 10 GW, co jest niezwykle cenne dla zakładów energetycznych.

Oczywiście, moc ta jest rozprowadzana na całym świecie, ale nadal jest znacząca na rynkach, gdzie pojazdy Tesli są popularne, a lokalne przedsiębiorstwa użyteczności publicznej chętnie zapłacą za dostęp do tej energii. Właściciele otrzymaliby rekompensatę za użytkowanie swoich pojazdów, a Tesla prawdopodobnie otrzymałaby prowizję za pośrednictwem swojej platformy Autobidder.

Jest to sytuacja korzystna dla obu stron. Teraz, gdy wiemy, że Tesla ma już setki tysięcy dwukierunkowych pojazdów Model 3, myślę, że ten nowy produkt mógłby zostać wprowadzony na rynek wcześniej, niż ludzie myślą. Jedną z najciekawszych cech wdrożenia przez Teslę systemu ładowania dwukierunkowego jest to, że nie wymaga on falownika na zewnątrz pojazdu, jak w przypadku Wallbox Quasar stosowanego w Nissanie Leaf. Będzie on współpracował z własnym konektorem ściennym Tesli lub potencjalnie z dowolną domową stacją ładowania.

źródło: electrek

Zostaw komentarz

Twój email nie będzie publikowany. Wymagane pola są zaznaczone *