Samochód elektryczny zwolniony z podatku VAT?

Samochód elektryczny zwolniony z podatku VAT?

Komisja Europejska szykuje specjalny pakiet zachęt, które mają przyciągnąć kierowców do e-aut.

“Zwolnienie samochodów elektrycznych z VAT ma potencjał, by stać się przełomowym czynnikiem napędzającym rynek”

– powiedział gazecie dziennik.pl Maciej Mazur, dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych(PSPA).

Samochody elektryczne wyprą spalinowe tak, jak kiedyś auta zastąpiły konie – twierdzą analitycy rynku. Na razie zmiany się ślimaczą, ale niebawem sprzedaż elektrowozów może ruszyć z kopyta. Jak donosi przedstawiciel agencji Bloomberg, Komisja Europejska zamierza promować przestawienie na samochody elektryczne jako część planu przejścia na “zieloną gospodarkę”.
Z notatki wynika, że KE chce by samochody elektryczne były zwolnione z podatku VAT i bierze też pod uwagę zastrzyk gotówki, który miałby zachęcić producentów do wprowadzania e-aut oraz szerszych inwestycji w rozwój infrastruktury ładownia.

Plan Komisji przewiduje 20 mld euro w ramach ogólnoeuropejskiego funduszu, który miałby wspierać zakup e-pojazdów. KE rozważa również dosypanie pieniędzy na rozwój infrastruktury związanej z elektromobilnością, tak by do 2025 roku powstało 2 mln publicznych stacji ładowania elektryków i tankownia paliw alternatywnych (np. wodoru).

Jak taka zmiana może wpłynąć na popularność aut elektrycznych?

„W I kwartale 2020 r. udział EV w sprzedaży nowych samochodów w Unii Europejskiej wyniósł rekordowe 6,8 proc. A rok wcześniej było to zaledwie 2,5 proc. Sektor elektromobilności znosi skutki pandemii COVID-19 lepiej niż segment pojazdów konwencjonalnych, jednak nie jest na nią całkowicie odporny i potrzebuje wsparcia bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. W 2019 r. udział modeli całkowicie elektrycznych na norweskim rynku wyniósł 42,4 proc., co stanowi absolutny rekord w skali globalnej. Na zwolnienie EV z VAT zdecydowała się również Ukraina. W rezultacie sprzedaż samochodów z napędem elektrycznym wzrosła z 2,7 tys. szt. w 2017 r. do 5,3 tys. szt. w 2018 r. i 7,5 tys. szt. w 2019 r

– stwierdza Maciej Mazur dyrektor PSPA

Polska? Przykład dany przez rząd Morawieckiego pokazuje, że do politycznych obietnic trzeba podchodzić ostrożnie. Teoretycznie dopłaty w kraju obowiązują, a tak naprawdę nikt jeszcze nie zobaczył nawet złotówki.

źródło: dziennik.pl, moto.pl

Zostaw komentarz

Twój email nie będzie publikowany. Wymagane pola są zaznaczone *