Audi Q4 e-tron po liftingu: więcej niż kosmetyka. A co z ładowaniem?
Audi Q4 e-tron po liftingu: więcej niż kosmetyka. Ale czy masz go czym naładować? Szczególnie w domu?
Ten model sprzedaje bardzo dobrze. Teraz Audi chce, żeby został na dłużej… bo go nieco podkręcili:)
Są samochody, które dobrze wyglądają w katalogu.
I są takie, które realnie robią robotę na rynku. Audi Q4 e-tron zdecydowanie należy do tej drugiej grupy. On po prostu całkiem nieźle się sprzedaje, jeśli chodzi o EV od Audi.
To jeden z filarów elektrycznej ofensywy Audi w Europie. Model, który miał być „wejściem do świata elektromobilności premium” i w praktyce dokładnie tym się stał.
Teraz wraca w odświeżonej wersji. I choć na pierwszy rzut oka to lifting, w rzeczywistości mamy do czynienia z czymś więcej.
Większy zasięg, lepsza efektywność. Czyli to, co naprawdę ma znaczenie
Audi nie próbowało wymyślać koła na nowo. Zamiast tego poprawiło dokładnie te elementy, które mają realny wpływ na codzienne użytkowanie. I na które my użytkownicy patrzymy najczęściej.
Nowy układ napędowy, oparty m.in. o zmodyfikowaną elektronikę mocy i półprzewodniki z węglika krzemu, zwiększa efektywność całego systemu o około 10%. Niby nie dużo, ale przekłada się to na zasięg. Czyli coś co interesuje każdego kierowcę EV.
Efekt?
- zasięg do 592 km (WLTP)
- realnie niższe zużycie energii
- lepsza wydajność przy niższym stanie baterii
To nie są marketingowe dodatki. To są rzeczy, które czuć podczas jazdy.
Szybkie ładowanie? Tak. Ale to nie jest najważniejsze
Na papierze wszystko wygląda bardzo dobrze:
- do 185 kW DC
- 10–80% w około 27 minut
- nawet 180 km zasięgu w 10 minut
Brzmi jak idealny scenariusz.
Ale tu pojawia się moment, w którym warto zejść na ziemię.
Bo szybkie ładowanie DC to tylko część historii. Statystycznie używana dość rzadko, bo wielu z nas ładuje się na DC, przy okazji wyjazdów w długie trasy. Lub podczas wakacji, w lecie, kiedy mamy urlop. Pozostała ogromna większość roku (ocenia się ponad 90%), to – ładowanie AC – najczęściej w domu/pracy.
Kluczowe pytanie: ile wynosi moc ładowania AC?
I tu dochodzimy do sedna. Audi w materiałach prasowych skupia się głównie na DC, ale dla użytkownika prywatnego, najważniejsze jest ładowanie AC.
W przypadku Audi Q4 e-tron – standardowa ładowarka pokładowa to 11 kW AC (3-fazowa), brak informacji o wersji 22 kW jako standardzie, aczkolwiek jeszcze niedawno opcja 22 kW, była dostępna jako płatny dodatek. Czy firma pójdzie tą drogą również w najnowszych modelach Q4 EV?
Co to oznacza w praktyce?
Na ten moment nie wykorzystasz wallboxa 22 kW w pełni, akurat ten samochód i tak „weźmie” maksymalnie 11 kW.
I to jest moment, w którym wiele osób dopłaca do większej mocy. Ok, ale czy naprawdę warto? My myślimy że TAK!
Najczęstszy błąd użytkowników EV (i przyszłych właścicieli Audi – również:)
Kupujesz auto za 250–300 tys. zł… a potem dokładasz ładowarkę w wersji basic, która oczywiście posłuży do ładowania twojego nowego EV, ale…
Jeśli kiedyś przyjdzie ci do głowy zwiększenie przyłącza, kupno auta z ładowarką pokładową o mocy 22 kW, lub po prostu, płatny upgrade twojego Audi do opcji 22 kW, to podstawowy Wallbox o mocy 11 kW, będzie niestety za cienki. I to będzie rozczarowanie. Co więc zrobić?
Wallbox 22 kW brzmi lepiej. Wygląda bardziej „pro” a kosztuje często zaledwie 200 czy 300 złotych więcej!
Jaki wallbox ma sens do Audi Q4 e-tron?
I tu wchodzimy w praktykę bo to moment, w którym dobrze dobrana infrastruktura robi różnicę.
Co wybrałbym do marki Audi, znając specyfikę aut tego producenta i jego podejście do rynku?
- wallboxy 22 kW (3-fazowe)
- z możliwością regulacji mocy
- najlepiej z funkcją zarządzania energią
Dlaczego?
Bo:
- wykorzystujesz 100% możliwości auta, ale masz w razie czego (na przyszłość) zapas mocy
- nie przepłacasz dużo za niewykorzystywaną moc – jak wspomnieliśmy różnica, to często zaledwie 200-300 złotych, więc żadna, tak naprawdę.
- masz większą kontrolę nad zużyciem energii, bo bogata wersja Wallboxa, to również gadżety do zarzadzania przepływem energii
Co warto wybrać z oferty ElectricMobility.store?
Jeśli patrzymy realnie, a nie marketingowo, to do Audi Q4 e-tron, oraz aut takich marek jak Mercedes, czy Porsche (gdzie istnieje opcja 22 kW – w podstawie lub jako dodatek płatny) najlepiej pasują rozwiązania:
- wallboxy 22kW z dynamicznym balansem mocy
- urządzenia kompatybilne z instalacją domową i fotowoltaiką
- ładowarki z dostępem do aplikacji i monitoringiem zużycia
Dokładnie takie rozwiązania znajdziesz w ofercie ElectricMobility.store
Mamy naprawdę szeroki wybór.
Q4 e-tron w nowej wersji wspiera również ładowanie dwukierunkowe (V2L i V2H).
A to zmienia zasady gry.
Samochód jako magazyn energii. Brzmi jak przyszłość? To już się dzieje
Nowy Q4 e-tron może:
- zasilać urządzenia (V2L – do 3,6 kW)
- współpracować z domem (V2H)
W praktyce oznacza to, że auto przestaje być tylko środkiem transportu i staje się elementem systemu energetycznego. Ale uwaga – żeby to miało sens, potrzebujesz odpowiedniej infrastruktury oraz kompatybilnego systemu ładowania.
I tu znowu wracamy do dobrze dobranego wallboxa.
Wnioski: nie przepłacaj – dobieraj świadomie
Jeśli rozważasz Audi Q4 e-tron, warto zainwestować w sprzęt dobrej jakości, od sprawdzonego producenta, o mocy 22 kW, której może dziś nie wykorzystasz, ale w przyszłości – kto wie. lepiej mieć zapas, niż wymieniać za 3 lata całe urządzenie i wydawać drugi raz pieniądze, często niemałe. Dobry sprzęt – to swego rodzaju inwestycja. W spokój i pewność, ze temat ładowania nie przysporzy ci bólu głowy, a po prostu będzie działał, jak należy. Długo i bez problemów.
Jeśli nie jesteś pewny jaki sprzęt do ładowania Twojego EV wybrać, zapraszamy do nas. Doradzimy najlepsze rozwiązanie, wykorzystując naszą wiedzę i wieloletnie doświadczenie z zakresu elektromobilności.
Fot: Biuro Prasowe Audi
Zostaw komentarz