Stacja ładowania w gospodarstwie agroturystycznym. Moda, która właśnie zaczyna zamieniać się w realny biznes

Stacja ładowania w gospodarstwie agroturystycznym. Moda, która właśnie zaczyna zamieniać się w realny biznes

Stacja ładowania w gospodarstwie agroturystycznym. Moda, która właśnie zaczyna zamieniać się w realny biznes…

Jeszcze kilka lat temu właściciel gospodarstwa agroturystycznego pytał głównie o jedno:

„Czy goście będą mieli gdzie zaparkować?”

Dziś coraz częściej pojawia się zupełnie inne pytanie:

„A gdzie oni naładują samochód?”

I nie – to już nie jest niszowy temat dla fanów Tesli, czy innych EV. Tak, tacy też istnieją😉. Elektromobilność bardzo powoli, ale konsekwentnie zaczyna docierać tam, gdzie jeszcze chwilę temu wydawała się kompletnie niepotrzebna. Także do agroturystyki. Co ciekawe, wielu właścicieli takich obiektów nadal myśli, że ładowarka do EV, to gadżet dla hoteli premium albo dużych sieci. Tymczasem rzeczywistość zaczyna wyglądać zupełnie inaczej.

Bo w praktyce stacja ładowania przy gospodarstwie może dziś działać dokładnie tak samo jak:

  • klimatyzacja,
  • szybki internet,
  • basen,
  • sauna,
  • albo parking, najlepiej darmowy:)

Czyli przestaje być luksusem, a zaczyna być oczekiwanym standardem. I właśnie teraz dzieje się coś bardzo ciekawego. Bo rynek EV w Polsce nadal jest relatywnie młody, ale użytkownicy samochodów elektrycznych już zaczynają wybierać miejsca noclegowe inaczej niż reszta kierowców.

Bardzo często nie szukają:
„najtańszego noclegu”.

Szukają natomiast:
„miejsca, gdzie spokojnie doładują auto przez noc”.

I to zaczyna zmieniać cały rynek turystyki. Oni po prosty chcą mieć coś, co przypomina im domowy komfort. Idę spać a moje auto podłączone do sieci, ładuje się przez noc, tak żeby można było z rana pozwiedzać okolicę. Skąd my to znamy? Sami szukamy w całej Europie, właśnie takich miejsc. Ładowanie podczas odpoczynku nocą jest super wygodne a często również darmowe… A to smakuje wyjątkowo! Sami to przyznajcie😉!

Kierowca EV planuje wyjazd inaczej niż kierowca auta spalinowego i to jest fakt!

To jest absolutnie kluczowa rzecz, której wiele osób nadal nie rozumie. Właściciel diesla pojedzie praktycznie wszędzie. W najgorszym przypadku zatrzyma się na 5 – 10 minut na stacji paliw. Wydając kilkaset złotych🤔.

Użytkownik EV zaczyna myśleć logistycznie.

Sprawdza:

  • gdzie są ładowarki,
  • jaka jest moc,
  • czy stacja działa,
  • czy trzeba mieć aplikację,
  • i czy po dojeździe będzie gdzie uzupełnić energię.

I właśnie dlatego gospodarstwo agroturystyczne z ładowarką zaczyna mieć realną przewagę konkurencyjną. Zwłaszcza poza dużymi miastami.

Bo dziś paradoks rynku wygląda tak, że infrastruktura ładowania, rozwija się bardzo szybko przy autostradach i w dużych aglomeracjach… ale nadal potrafi kończyć się kilkanaście kilometrów przed miejscowościami turystycznymi. Tymi niewielkimi.

A kierowcy EV naprawdę to widzą. I zapewniam Was – cierpią z tego powodu. Krótkowzroczność właścicieli pensjonatów i małych hoteli w turystycznych miejscowościach w całym naszym kraju, niestety daje się nam we znaki. Nam – znaczy elektromobilnym.

Największy błąd? Myślenie, że potrzebna jest ultraszybka ładowarka DC

Nie. Zdecydowanie Nie! I tutaj branża elektromobilności momentami sama sobie szkodzi.

Bo wiele osób widzi w mediach:

  • 150 kW,
  • 250 kW,
  • 350 kW,
  • huby HPC,
  • ogromne inwestycje przy autostradach.

I potem właściciel agroturystyki zakłada, że bez takiej infrastruktury „nie ma sensu zaczynać”. Tymczasem gospodarstwo agroturystyczne działa kompletnie inaczej niż MOP przy trasie S8.

Gość przyjeżdża tam zwykle na:

  • weekend,
  • noc,
  • kilka dni,
  • albo cały urlop.

To oznacza, że samochód stoi przez wiele godzin. A skoro stoi, to nie potrzebuje ultraszybkiego DC. I właśnie dlatego w takich lokalizacjach najlepiej sprawdzają się zwykle ładowarki AC o mocach maksymalnie sięgających 11, czy 22 kW. W naszej firmie największą popularnością wśród „agroturystycznych” klientów cieszą się Wallboxy o mocy maksymalnej 22 kW.

Dlaczego?

Bo przez noc spokojnie uzupełniają energię nawet dużego SUV-a elektrycznego. Tesla Model Y, Hyundai Ioniq 5, Kia EV6 czy BMW i4 bardzo często odzyskają przez noc pełny zasięg potrzebny na dalszą podróż. Bez stresu, kolejek. Bez szukania szybkiej ładowarki 40 kilometrów dalej. I o to właśnie chodzi. O wygodę, komfort i zazwyczaj naprawdę niewielki koszt.

Tu pojawia się najciekawszy paradoks całego rynku

Dla wielu kierowców EV sama obecność ładowarki, jest dziś ważniejsza niż jej cena. To naprawdę zaczyna być widoczne. Bo użytkownik auta elektrycznego podczas wyjazdu urlopowego bardzo często nie chce:

  • kombinować,
  • szukać infrastruktury,
  • jechać specjalnie do miasta,
  • albo walczyć o wolne stanowisko przy galerii handlowej.

Tak jest w Zakopanem. Prawdziwa masakra! I to dosłownie. Kto był elektrykiem w zimowej stolicy Polski, ten wie dokładnie o czym tutaj piszemy.

Klient jest wygodny – chce podłączyć auto wieczorem i rano mieć temat zamknięty. I właśnie dlatego agroturystyka z ładowarką zaczyna być postrzegana, jako miejsce nowoczesne, wygodne i „bezproblemowe”. Nawet jeśli sama ładowarka nie generuje gigantycznych przychodów.

Problem w tym, że część obiektów robi to kompletnie źle

Rynek EV ma dziś swoją własną wersję „januszowania”.

Coraz częściej można spotkać miejsca reklamujące się hasłem:
„ładowanie EV dostępne”.

A potem okazuje się, że:

  • jest zwykłe gniazdko 230V,
  • przedłużacz z marketu,
  • brak zabezpieczeń,
  • brak oznaczenia,
  • albo kabel ciągnący się przez pół parkingu.

I wtedy zaczyna się problem. I to poważny problem. Bo samochody elektryczne naprawdę pobierają duże moce, przez wiele godzin. To nie jest ładowarka do telefonu.

Improwizowane rozwiązania potrafią:

  • przegrzewać instalację,
  • powodować spadki napięcia,
  • wyłączać zabezpieczenia,
  • albo zwyczajnie być niebezpieczne.

Dlatego profesjonalny wallbox przestaje być „fanaberią”. Zaczyna być po prostu normalnym elementem infrastruktury.

Ile to właściwie kosztuje? Czyli nie ma się czego obawiać.

I tutaj wiele osób jest mocno zaskoczonych. Bo gdy słyszą „stacja ładowania”, wyobrażają sobie inwestycję za setki tysięcy złotych. No dobra, co najmniej za grube dziesiątki tysięcy…🤔  Tymczasem w przypadku agroturystyki, często wystarczy dobrze dobrany wallbox AC i poprawnie przygotowana instalacja elektryczna.

Koszt samego urządzenia AC 11–22 kW, to zwykle kilka tysięcy złotych, natomiast finalna cena zależy głównie od:

  • długości okablowania,
  • mocy przyłączeniowej,
  • rodzaju zabezpieczeń,
  • i przygotowania infrastruktury.

I właśnie tutaj wiele osób odkrywa coś bardzo ciekawego:
czasami nowoczesna ładowarka kosztuje mniej, niż wyposażenie jednego pokoju premium. I to sporo mniej. A potrafi realnie wpływać na decyzję klientów.

EV w turystyce, to już nie przyszłość. To początek nowego standardu

W Polsce nadal łatwo odnieść wrażenie, że elektromobilność jest „tematem z internetu”. Ale liczby mówią coś zupełnie innego.

Z roku na rok rośnie:

  • liczba samochodów BEV,
  • liczba hybryd plug-in,
  • liczba tras pokonywanych elektrykami,
  • i liczba użytkowników planujących wakacje pod infrastrukturę ładowania.

Co ważne, bardzo często są to klienci:

  • świadomi technologicznie,
  • podróżujący rodzinnie,
  • i gotowi zapłacić więcej za wygodę.

I właśnie dlatego gospodarstwa, które już dziś inwestują w ładowarki, mogą za kilka lat wyglądać jak ci, którzy pierwsi montowali Wi-Fi w pokojach. Na początku „zbędny dodatek”. Później absolutny standard. Wręcz niezbędny. Podróżując dużo po Europie, wybieramy tylko jeden rodzaj zakwaterowania. Trzy absolutnie niezbędne rzeczy.

Akceptacja czworonogów, możliwość ładowania EV, oraz bezapelacyjnie dobre i darmowe Wi-Fi.

Największy mit? „U nas i tak nikt elektrykiem nie przyjedzie”

To zdanie branża słyszy dziś bardzo często. Sam słyszałem to wielokrotnie. Problem polega na tym, że dokładnie to samo kilka lat temu mówiła część hoteli. A dziś coraz więcej obiektów bez ładowarek zaczyna przegrywać w wyszukiwarkach rezerwacyjnych już na etapie filtrowania ofert. Bo użytkownik EV, często nawet nie kliknie miejsca bez infrastruktury ładowania. Po prostu wybierze inne – konkurencyjne, ale wyposażone w ładowarkę. I właśnie dlatego stacja ładowania w gospodarstwie agroturystycznym przestaje być ciekawostką technologiczną.

Powoli zaczyna być elementem przewagi konkurencyjnej.

A za kilka lat?
Będzie prawdopodobnie czymś równie oczywistym jak parking dla gości.

Zostaw komentarz

Twój email nie będzie publikowany. Wymagane pola są zaznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.


Szykujesz się do kupienia auta EV? A może lada dzień odbierzesz pojazd z salonu i potrzebujesz osprzętu? A może od kilku lat jeździsz takim autkiem, ale zepsuł Ci się Wallbox? W takim razie jesteś w dobrym miejscu! W naszym sklepie znajdziesz wszystko, co tylko może się przydać w podroży lub w garażu. Przygotowaliśmy szeroki asortyment do samochodów elektrycznych, a w nim:

  • Ładowarki –stacje DC słupki AC, Wallboxy i mobilne EVSE;
  • przewody ładowania typu 1 i 2
  • akcesoria ładowania –adaptery, liczniki oraz przedłużacze;
  • akcesoria samochodowe –dywaniki, maty bagażnikowe.

Sklep internetowy z akcesoriami do elektryków -ilość i jakość

Wielu kierowców nie decyduje się na zakup auta EV z jednego powodu. Obawiają się, trudności ze znalezieniem odpowiedniego osprzętu. Chcemy oszczędzić Ci takich zmartwień i dlatego oferujemy osprzęt do różnych modeli i typów aut.
Nie myśl, że skupiając się na ilości, zapomnieliśmy o jakości! Proponujemy artykuły jedynie od cenionych w branży producentów, m.in. Wallbox, Webasto, ABB, Ekoenergetyka, Nrgkick, Juice booster i wielu innych!